poniedziałek, 18 czerwca 2018

Sunniva - kobieta zmienną jest...

Dzisiaj na krótko tylko z kilkoma zdjęciami... 
Sunniva dostała kolejnego wiga - "wściekłą owcę". Jest super i pannica wygląda w nim zjawiskowo, nie tracąc nic ze swojego "wyrazistego" charakteru. Przy okazji dostała się jej spódnica nowa - z pewnością wprawne oczy zauważą, że serduszka na spódniczce są jakby... nie w tę stronę... A no tak, są nie w tę stronę. Ale jak się kiedyś było nogawką leginsów trzylatki (które trzeba było przerobić na takie 3/4) to jest się szerszym nie-z-tego-końca co trzeba i wychodzi jak wychodzi 😁 Mnie to nie przeszkadza i Sunnivie jak widać też nie 😋

A teraz czas na wściekłą owcę:



A tutaj serduszka do góry nogami:




W dzisiejszej sesji udział wzięli:
- wściekła owca Sunniva - MNF Rheia, Fairyland
- spódnica w serduszka - leginsy z małej nóżki 😍

piątek, 8 czerwca 2018

MNF Rheia - czyli Sunniva

Swoją MNF Rheia pokazywałam Wam już jakiś czas temu. Było biedactwo bezwłose i jakieś takie ciche i nic o sobie powiedzieć nie chciało... do czasu...

Dziewczyna dostała wiga od niezawodnej Angeli w kolorze brąz/ciemny kasztan, przebrała się, pojechała na działkę i pokazała swój charakter...tia...

Ona: Tak sobie tu stoję i myślę...


 Ona: Pewnie byś chciała wiedzieć jak się nazywam?

 Ona: Sunniva. Mam na imię Sunniva.

Ja: eee... Ale... Ale... moje lalki mają albo polskie imiona, albo imiona firmowe...
Sunniva: I co z tego?! Ja MAM na imię Sunniva.

Sunniva: Coś ci się nie podoba?!!
Ja: eee, nieee, no w sumie nieee



Sunniva: No ja myślę. Zabieraj te dzieciaki z hamaka. Teraz moja kolej. Po drzewach już połaziłam teraz bym sobie odpoczęła. Nooo...

Sunniva: Na reszcie...




Tia... Twierdzenie, że Sunniva tak jak większość moich lalek ma dobry i spokojny charakter, a do tego jest miła dla wszystkich, jest zdecydowanym nadużyciem... Trafiła mi się niezła wredota... Domyślam się, że to nie poprzednia właścicielka postanowiła się z nią rozstać, tylko Sunniva postanowiła się przeprowadzić i poprzednia właścicielka nie miała nic do gadania.

Zamierzam kupić jeszcze dla niej krótki rudy wig, żeby miała na zmianę i zastanawiam się nad zmianą oczu na jakieś bardziej magiczne, albo po prostu bardziej wyraziste... Ale sama się zaskoczyłam, że Sunniva została Sunnivą...

Pozdrawiamy
Sunniva - MNF Rheia (Fairyland)
Zielony Kawałek Nieba - Zielony Kawałek Nieba Walczący o Przetrwanie

piątek, 1 czerwca 2018

Witaj i żegnaj Antosiu :D

Jakiś czas temu na spa przyjechała do mnie Antosia (nooo dobra, dosyć dawno temu przyjechała, ale u mnie ostatnio tyle się dzieje "pracowo", że na wiele rzeczy nie mam siły/czasu). Ale Antosia od Marzenki z http://dlubaninylalkowe.blogspot.com/ potrzebowała odświeżenia makijażu i pomalowania śpiącej buźki. Antosia przyjechała w mega uroczym pudełeczku, z piżdżamką i swoją ulubioną zabaweczką. Dodatkowo wyposażona w kocyk, podusię i ochraniacz... Niestety, ciocia Balbinka zrobiła sesję zdjęciową powitalną, ale aparat miał przygodę z upadkiem i zdjęcia wybrały niebyt...

A oto jak dziewczynka wygląda teraz po tym jak ciocia Balbinka trochę jej podokuczała:










Buziulkę Ante uwielbiam chyba w każdym wydaniu, a po pobycie tego maluszka w domu już wiem, że Pukifee mogłabym mieć w domu. Ale z racji tego, że laluchów mam już nadmiar to raczej na razie mi nie grozi 😀

A teraz krótka historyjka z pożegnania Antosi:

R: Wiem, że było miło w gościnie maleńka, ale musisz już wracać do domu. Tęsknią tam za tobą, słodki piegusku...



A: Będę za Wami tęskniła, dobrze mi tutaj było. Wszyscy tacy mili...


R: Przebieraj się w pidżamkę i kładź spać, jak się obudzisz będziesz już w domku...


 A: Ale zobaczymy się jeszcze?


 R: Tak... Aaaa, aaa były sobie kotki dwa...





I to tyle na dzisiaj. W poniedziałek Antosia wskakuje w paczkę i leci do Marzenki. 

A jeszcze się pochwalę, że Rheia dostała nowego wiga od Angeli (Eilis for dolls - https://www.facebook.com/Eilis-For-Dolls-734226306741490/) i kocham ją jeszcze bardziej 😍 Ale zdjęcia niedługo 😀

sobota, 26 maja 2018

Dzień Matki

Wszystkim Mamom żywiaków i plasticzaków składam najlepsze życzenia w tym dniu. Cierpliwości, więcej łez radości, uśmiechu ciągłego i zwolnienia biegu 💖💕💓💗

A na dokładkę historia, którą zna każda Mama 😊 Kornela (która została mamą małego elfiątka - Drobinki) dokładnie wiedziała jak to się skończy...

D: Mamusiu a mogę tam pójść?
 K: To chyba nie jest dobry pomysł... Tam jest nierówno, przewrócisz się... Może lepiej nie...
 D: Mamusiu, ale tam, a tylko tam pobiegnę, kawałek nic mi nie będzie, Chcę tam!!!
 D: tupu tupu tupu (biegnie)
 K: Uważaj!!!






 I już dobrze 💓💕💗


W sesji z okazji dnia matki udział wzięły:
- Kornelia - DIM Miru (mama)
- Drobinka - LUTS Tiny Delf TylTyl (córka)
- Zielony Kawałek Niebie Walczący o Przetrwanie

poniedziałek, 21 maja 2018

Lalkowe spotkanie x2

Jako że jestem jakoś ostatnio mało ogarnięta blogowo to postanowiłam, że zrobię jedną notkę ze dwóch spotkań lalkowych - jedno miało miejsce jeszcze w trakcie majówki i było takim spotkaniem w małym gronie w pewnej czarodziejskiej Kwiaciarni, a drugie w nieco większym gronie odbyło się ostatnią niedzielę. Oba były super i w obydwu przypadkach pod koniec poległam z robieniem zdjęć, więc brakuje lalek kilku uczestników... Przepraszam, ale jak się wkręcę w rozmowę to zapominam o robieniu zdjęć 😞

Ale dość samokrytyki - zapraszam na zdjęcia. Na początek niedzielne spotkanie w Costa Cafee:




Cała ja, poza lalkami, które znam dobrze, zupełnie nie ogarniam co do kogo należało, ale wszystkie panny i kawalerowie byli wspaniali 😍


Te cudowne (i wiekowe) Panny Młode musiały mieć zdjęcie czarno-białe. Po prostu kolorowe nie pasowało. Swoją drogą, przepiękne kreacje ślubne stworzone są przez ich właścicielkę 😍 



Creepy Tośka - wcale nie jest przerażająca. Jest cudowna i urocza i ma przyciągające spojrzenie. Oczki ma  genialne 😁






 Pod koniec imprezy towarzystwo się już mocno rozluźniło - hipis z ziołem, a z tyłu...


Niektórzy to już nawet siły siedzieć nie mieli 😉


Inka, Neytiri i Flamingu - przepraszam, że się nie ogarnęłam i nie zrobiłam zdjęć Waszym lalkom... tyłek był już za ciężki...

A teraz przejdźmy do drugiego spotkania. Majówka w Secesji z Marzenką z Dłubanin Lalkowych (http://dlubaninylalkowe.blogspot.com/):


Nie byłabym sobą jakbym różowowłosego wypłosza nie pomęczyła...


Maluszki pozują razem. Antosia (dziewczynka) i dwóch chłopczyków. Wszyscy troje cudni 😍


Wielkogłowi:




I mały zawstydzony chłopczyk 💜



I tym razem znowu rozsiadłam się i nie zrobiłam żadnych zdjęć lalkom Inki. Inusia - uwielbiam Twoje lalunie, ale jakoś mi nie po drodze z aparatem do nich. Obiecuję się poprawić następnym razem....

Wszystkim bardzo, bardzo serdecznie dziękuję za tak wspaniałe spotkania, możliwość poznania Was osobiście. Dopasowanie żywych ludzi do pseudonimówi i avatarów to jest coś mega fajnego i sympatycznego. Liczę na kolejne, równie przemiłe spotkania.